Całe życie to właśnie wolność była moim kluczowym hasłem, nade wszystko nienawidzę być zależna.

Całe życie to właśnie wolność była moim kluczowym hasłem, nade wszystko nienawidzę być zależna.

Magda Samborska – zajmuję się modą: fotografia, stylizacja, make-up. Jeśli sądzisz, że nie da się stylowo ubrać od stóp do głów w second-handzie, to Magda w pięć minut udowodni Ci jak bardzo się mylisz (link do jej IG na końcu wpisu – warto!).

Ostatnio skończyła kurs stylizacji paznokci, a jej konto na Instagramie, gdzie pokazuje swoje prace, rośnie w siłę z każdym dniem. Bywa również modelką. Studiowała polonistykę i kulturoznawstwo.

Prywatnie mama dwójki dzieci.

Czy pracowałaś kiedykolwiek na etacie?

Chyba każdy pracował. Ja musiałam iść do pracy zarobkowej na etacie tuż po studiach, bo byłam samotną mamą i musiałam utrzymać dziecko. Zaczęłam wtedy pracę w showroomie dla stylistów i zajmowałam się m.in. PRem mody. Wcześniej też dużo pracowałam, np. w rozgłośniach radiowych (Dwójka, ówczesne BIS, Kampus), ale też jako fryzjerka w pewnym, celebryckim salonie urody 😉 To był wtedy jeszcze bardziej wolontariat, dla zabawy i zdobycia doświadczeń.

Czy na początku blog miał być Tylko pasją, czy miałaś z tyłu głowy że nadejdą złoty czasy dla blogowania?

Zanim zaczęłam rebellok miałam swój portal o modzie, który został doceniony przez Wprost. Ludzie myśleli, że pracuje tam sztab ludzi. Zaczęłam tam jako jedna z pierwszych robić wywiady z blogerkami i dzięki temu poznałam trochę tę branżę. Mój facet jest fotografem, ja zajmuję się modą i kocham stylizacje, więc wiedziałam, że mogę wyrazić siebie właśnie poprzez medium, jakim jest blog. Po jakimś czasie zrezygnowałam z portalu, bo pochłonęła mnie praca nad naszymi zdjęciami.

Masz zupełnie inny styl i gust od mainstremowych
blogerów. Trzeba mieć mocny charakter, ze nie iść za  tłumem podejrzewam, że w każdej dziedzinie życia. To Ci pomaga w życiu czy przeszkadza?

W branży influencerskiej przeszkadza, bo nie umiem iść na ustępstwa, czy pokazać czegoś, co nie jest w moim klimacie. Pamiętam, że odmówiłam udziału w znakomicie opłacanej kampanii, z której planowałam spłacić kredyt zaciągnięty na samochód, bo w ostatniej chwili, już na planie zdjęciowym okazało się, że chcą na potrzeby tej reklamy całkowicie zmienić mój wizerunek na delikatny, dziewczęcy i mamusiowaty. Popłakałam się wtedy w toalecie i powiedziałam sobie, że się nie dam, że to przecież tylko pieniądze (choć wtedy bardzo ich potrzebowałam). W życiu to w ogóle nie ma znaczenia, jaki masz gust, ważne czy jesteś dla innych spoko 😊

Czy miałaś kiedyś prawny problem jak rozliczyć
przychody z bloga a jeśli tak, kto Ci wtedy pomógł?

Nie, bo kiedy zaczęłam już naprawdę regularnie i konkretnie zarabiać (przez pierwsze cztery z dziewięciu lat istnienia bloga pracowałam za darmo) założyłam działalność, a wszystko załatwia za mnie księgowa, na wszystko musiały być odpowiednie papierki itp. Wcześniej, tuż przed założeniem firmy mogłam mieć problemy, które polegały na tym, że dostawałam 20-stronnicowe umowy od dużych korporacji i w zasadzie nie wszystko z nich rozumiałam. Pamiętam w szczególności jedną dużą umowę na stała współpracę z gigantem handlowym, którą wówczas odrzuciłam, bo nie stać mnie było na pomoc prawnika, który by ją za mnie rozszyfrował…. Zresztą nie znałam żadnego. Takie rzeczy budzą we mnie lęk, nie chcę być związana czymś, czego nie rozumiem. Przejmuję się zawsze tym co podpisuję. Tak nauczył mnie tata, zawsze nawet odebranie listu poleconego było dla mnie wyzwaniem. Nie wiem, czy to dobrze, czy źle, bo większość osób wokół robi całkiem na odwrót i tylko na tym zyskuje.

Masz/ miałaś działalność/ firmę? Planujesz założyć?

Jw. Choć jakiś czas temu musiałam się z nią pożegnać. Mam
nadzieję, ze wkrótce wrócę do tej formy.

Czy wróciłabyś na etat od 8 do 16 ze stałą pensją i szefem?

Nie, chyba, że moje dzieci by głodowały.

Był taki moment, że otwierały się przed Tobą „złote bramy” szoł bizu. Pudełek, ścianki, DDTVN. Śledziłam to z zapartym tchem bo bloga obserwowałam mniej więcej od Twojej drugiej ciąży. Nagle koniec. Co się stało?

Ten świat jest dokładnie taki, jak o nim mówią, wszystko to prawda. Poza tym jest przede wszystkim pusty w środku, za złotą kurtyną nie ma a b s o l u t n i e nic więcej i ciężko to znieść. Można dostać depresji.

To nie są wrota do świata jakiejkolwiek kreatywności; wręcz przeciwnie – albo dajesz się zmielić w wesołą papkę, na której ktoś zarobi, albo nara.

Światek modowy to też taka enklawa, która ma swoje granice i zamknięte w nich możliwości, nie pasuję i nie umiem się w nim poruszać tak, by osiągnąć swoje cele.

O, albo np. piszesz wywiad dla jakiegoś modowego czasopisma, taki merytoryczny, nie o sobie konkretnie. Odpowiadasz na pytania. Wywiad potem drukują obcinając część wypowiedzi bez porozumienia z Tobą, co kompletnie zmienia jej wydźwięk. Albo biorą Twój cały materiał, tekst, foty i podpisują: „redakcja” dając tylko nagłówek, że rebellook cośtam. I weź tu się człowieku na każdym kroku upominaj, można oszaleć, bo też niegrzecznie tak się upominać przecież! Tak było zdecydowanie za często. To bardzo mnie drażniło, czułam, że to walka z wiatrakami.

Nie kupujesz ubrań. Zostałaś weganką, zmieniłaś
wizerunek. Blog poszedł w odstawkę. Skończyłaś kurs paznokci. To spora zmiana. O 180 stopni. Czy takie zmiany Cię nie przerażają? Co Cię do nich popycha?

Nadal utrzymuję domenę i cały czas sobie mówię, że bloga uzupełnię. Nie rozstaję się z nim, bo to zwyczajnie część mnie. Nadal kocham stylizacje, tyle że zrezygnowałam ze współprac z sieciówkami i wybieram lumpeksy. Nadal czasem kupuje nowy buty, czy bieliznę. Weganką staram się być, na razie twardo jestem tylko wege, ale np. podczas kwarantanny byłam zdana na to, co kupią nam rodzice, więc ser żółty na powrót stał się koniecznością.

Co do wizerunku – nie czuję, że go zmieniłam, bo ja zawsze lubiłam takie zmiany i eksperymenty i to była część mnie. To własnie to, że tyle czasu miała jeden “wizerunek” to było dość dziwne, zasiedziałam się z nim.

Kurs paznokci skończyłam, owszem, bo w zasadzie marzy mi się wyjechać za granicę, konkretnie na Kanary, na Fuertę i tam już jakiś czas zostać. Mój facet, który jest niechętny, bo family guy z niego, zapytał mnie to planuję tam robić. Z wykształcenia jestem kulturoznawcą, więc wiadomo, jak wygląda sprawa kariery w tej dziedzinie 😉. Odpowiedziałam, że będę malować paznokcie, bo zawsze lubiłam wszystkie manualne prace. Skończyłam kurs, mam fach w ręku, teraz czeka mnie prawo jazdy i mam nadzieję, że jak otworzą granice będzie można spokojnie zacząć planować…

Kocham zmiany. Bez zmian jest po prostu nudno.

Co byś powiedziała mamie dwójki dzieci, która zadaje
sobie pytanie, czy warto rozwalić swoje stabilne  życie w pogoni za pasją?

Nie wiem, bo wszystkie kobiety są różne, ale na pewno dzieci
czują, jeśli rodzice realizują swoje zainteresowania i potem to
owocuje. Nie zawsze jednak jest to takie proste, wiem to przecież
sama. Ja po prostu nie umiem przestać gonić.

Czym dla Ciebie jest teraz spełnienie zawodowe?

Nie wiem, jeszcze o tym nie myślałam, chyba nadal nie czuje się
dorosła jak wielu z mojego pokolenia.

O czym zawodowo marzysz?

Chciałabym pracować w pełni zdalnie tak, by móc to robić z
każdego zakątka na świecie. To zarazem małe i wielkie marzenie.

Czy czujesz się wolna a jeśli tak to co Ci tę wolność
(poczucie) zapewnia?

Tak, wszystko co napisałam powyżej zabezpiecza mi tę wolność na tyle na ile się da. Całe życie to właśnie wolność była moim kluczowym hasłem, nade wszystko nienawidzę być zależna, więc gdy tylko czuję, że coś zaczyna mnie krępować po prostu kończę to i zaczynam coś innego.

Jeszcze więcej informacji o Magdzie znajdziesz:

Na jej kontach na Instagramie:

https://www.instagram.com/rebellookblog/

https://www.instagram.com/badtaste_nails/

https://www.instagram.com/vint_a_go/

Oraz na jej stronie internetowej:  http://rebellook.pl/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Nasza strona używa plików cookies w celu umożliwienia jej prawidłowego działania oraz w celu prowadzenia anonimowych statystyk i innych działań analitycznych przedstawiających sposób korzystania ze strony internetowej przez użytkowników. Więcej informacji, w szczególności dotyczących przetwarzania danych osobowych, znajduje się w Polityce prywatności dostępnej tutaj.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close