Projekt ustawy „Stop Pedofilii” a znamiona mowy nienawiści.

Projekt ustawy „Stop Pedofilii” a znamiona mowy nienawiści.

Od dłuższego czasu odnosimy wrażenie, że dziennikarskie standardy są mocno obniżone w stosunku do tego co normą było jeszcze parę lat temu. Portale przekopiowują treści z innych portali – wydaje się, że weryfikacji nie ma w tym absolutnie żadnej. Zauważyłyśmy, że taki los najczęściej spotyka projekty ustaw.

Rozumiemy – są to niekiedy trudne dokumenty i nawet dla wytrawnego dziennikarza przebrnięcie przez przykładowo 200 artykułów plus około 50 stron uzasadnienia do ustawy może być więcej niż trudne. Z takiej praktyki wynika wiele niedomówień i przekłamań. Przeciętnym obywatelom nie chcę się (i wcale się im nie dziwimy) sprawdzać treści, które publikują znane gazety. Niestety to, co jest w projektach w/w ustaw, a to co kryje się w publikacjach to niekiedy dwie inne bajki, kompletnie ze sobą niepowiązane.

Dlaczego o tym piszemy? W ostatnim czasie dużo słychać o projekcie ustawy „Stop Pedofilii”. Środowiska prawicowe grzmią jak ważny to dokument. Wiele autorytetów wypowiada się z kolei, że jest to potworek prawny, który winien trafić do kosza. I mimo, że na co dzień zajmujemy się obsługą przedsiębiorców pokusiłyśmy się o weryfikację projektu ustawy z doniesieniami medialnymi. Być może to tylko tzw. burza w szklance wody? I tak …

Projekt ustawy „Stop Pedofilii” to tylko jeden artykuł – propozycja zmiany kodeksu karnego:

W ustawie z dnia 6 czerwca 1997 r. – kodeks karny art. 200b otrzymuje brzmienie:

„Art. 200b. § 1. Kto publicznie propaguje lub pochwala zachowania o charakterze pedofilskim, podlega grzywnie , karze ograniczenia wolności, albo pozbawienia wolności do lat 2.

§2. Tej samej karze podlega, ko publicznie propaguje lub pochwala podejmowanie przez małoletniego obcowania płciowego.

§3. Jeżeli sprawa dopuszcza się czynu określonego w § 2 za pomocą środków masowego komunikowania podlega karze pozbawienia wolności do lat 3,

§4. Kto propaguje lub pochwala podejmowanie przez małoletniego obcowania płciowego lub innej czynności seksualnej, działając w związku z zajmowanym stanowiska, wykonywaniem zawodu lub działalności związanych z wychowywaniem, edukacją, leczeniem małoletnich lub opieką nad nimi albo działając na terenie szkoły lub innego zakładu lub placówki oświatowo-wychowawczej lub opiekuńczej, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3

Nie wiem czy zdajecie sobie sprawę, ale przeczytanie całej dowolnej ustawy nie gwarantuje laikowi znajomości regulacji w niej zawartej. To może brzmi absurdalnie, ale to prawda. Praca prawnika to nie tylko literalna treść przepisu, ale też komentarze do niej, orzecznictwo, stanowisko doktryny. To wszystko sprawia, że niekiedy proste zdanie interpretuje się zupełnie inaczej niż nakazuje logika.

Zgodnie z Regulaminem Sejmu RP do każdego projektu ustawy dołącza się uzasadnienie, które powinno wyjaśniać potrzebę i cel wydania ustawy. Uzasadnienia projektów aktów normatywnych odgrywają ważną rolę także w (…) w procesie stosowania prawa, służąc jako tzw. niesamoistne źródło prawa, ułatwiając zrozumienie intencji prawodawcy [1].  Oznacza to, że interpretując dany przepis w razie wątpliwości odnośnie jego stosowania to właśnie uzasadnienie projektu ustawy stanowić może swoisty drogowskaz.

Nie ulega wątpliwości, że każda ustawa (a zatem i projekt) musi być zgodna z Konstytucją. Jeszcze na etapie projektu jeśli istnieją możliwości weryfikacji jeśli powstała wątpliwość czy projekt nie jest sprzeczny z prawem (art. 34 ust 8 Regulaminu Sejmu RP). Jeśli zatem do projektu ustawy dołącza się uzasadnienie, które wyjaśnia ogólną ideę proponowanej ustawy to czy można przyjąć założenie, iż uzasadnienie również winno być zgodne z prawem. W naszej ocenie tak. A jakie to ma znaczenie w kontekście w/w ustawy stop pedofilii ?  Kluczowe – ponieważ w naszej ocenie uzasadnienie to jest niezgodne z prawem.

W uzasadnieniu projektu „Stop Pedofilii” możemy przeczytać m.in:

„Zgodnie ze Standardami, na każdym etapie rozwoju należy również intensywnie oswajać i zaznajamiać dzieci z homoseksualizmem”

„Edukacja Seksualna, w trakcie, której rozbudza się dzieci seksualnie i oswaja z homoseksualizmem, jest wykorzystywana jako narzędzie przez lobby LGBT do realizacji radykalnych celów politycznych m.in.  do legalizacji  w Polsce adopcji dzieci przez homoseksualistów. W krajach, które dopuściły podobną praktykę, dochodzi na tym polu do tragedii”.

„Edukacja seksualna inspirowana Standardami Edukacji Seksualnej w Europie i forsowana przez Lobby LGBT stanowi również duże niebezpieczeństwo dla zdrowia dzieci i młodzieży w Polsce. Według jej założeń dzieci w każdym wieku należy zaznajamiać z homoseksualizmem i przedstawiać to zjawisko w sposób pozytywny. Tymczasem jak wynika z ”oficjalnych danych  amerykańskiego centrum ds. zapobiegania i kontroli chorób, mężczyźni homoseksualni i biseksualni w wieku od 13 do 24 lat stanowili 92 procent nowych diagnoz HIV wśród wszystkich mężczyzn w swojej grupie wiekowej i 27 procent nowych diagnoz wśród gejów i biseksualistów w ogóle. (…)

I jako konkluzja:

Podsumowując, wobec (…) promocji wśród polskich uczniów homoseksualizmu, stanowiące zagrożenie dla ich zdrowia (…) istnieje pilna potrzeba przyjęcia proponowanych regulacji i zwiększenia ochrony prawnej dzieci przed demoralizacją i przemocą seksualną”

To tylko kilka fragmentów uzasadnienia projektu „Stop Pedofilii”, dla zainteresowanych całość jest do pobrania tutaj: http://www.sejm.gov.pl/sejm8.nsf/druk.xsp?nr=3751

Z powyższego uzasadnienia wynika jednoznacznie, iż autorzy projektu uważają edukacje dotyczącą osób o orientacji innej niż heteroseksualną za demoralizacje i przemoc seksualną dzieci. Można również odnieść wrażenie, że wg. autorów projektu, homoseksualizm jest tożsamy z pedofilią.

W naszej ocenie tezy zawarte w uzasadnieniu oraz przykłady w nim wskazane mogą nosić znamiona mowy nienawiści.

Mimo, iż polski kodeks karny nie zawiera uregulowania, które penalizowałoby mowę nienawiści w stosunku do osób homoseksualnych (choć takie zmiany były planowane [2]) to nadal jak najbardziej zastosowanie znajdzie art. 32 Ustawy Zasadniczej – Konstytucji:

Art.  32.  [Zasada równości; zakaz dyskryminacji]

1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.

2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.

A więc także ze względu na orientację seksualną i tożsamość płciową. Każde stanowisko organu władzy publicznej powinno być postrzegane również przez pryzmat zgodności z prawami człowieka.

Podsumowując projekt omawianej ustawy może być oceniony jako niezgodny z ustawą zasadniczą. Natomiast pierwsze czytanie projektu ustawy już się odbyło. W głosowaniu w sprawie wniosku o odrzucenie projektu ustawy w pierwszym czytaniu 150 posłów zagłosowało „za”, 13 wstrzymało się a 243 zagłosowało przeciw.

Projekt ustawy będzie zatem w dalszym ciągu procedowany.


[1] Wierczyński Grzegorz, Komentarz do rozporządzenia w sprawie “Zasad techniki prawodawczej”, [w:] Redagowanie i ogłaszanie aktów normatywnych. Komentarz, wyd. II, Opublikowano: WK 2016

[2] https://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/1072903,rada-praw-czlowieka-onz-polska-kodeks-karny-przestepstwo-z-nienawisc.html

Nasza strona używa plików cookies w celu umożliwienia jej prawidłowego działania oraz w celu prowadzenia anonimowych statystyk i innych działań analitycznych przedstawiających sposób korzystania ze strony internetowej przez użytkowników. Więcej informacji, w szczególności dotyczących przetwarzania danych osobowych, znajduje się w Polityce prywatności dostępnej tutaj.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close